Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel

Twój dom może ci zastąpić cały świat. Cały świat nigdy nie zastąpi ci domu.

offlinemiszszel blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: NULL
120077 odwiedzin | wpisów: 144, komentarzy: 672, obserwuje: 66

Koszty ogrzewania gazem - drugi sezon grzewczy

autor: miszszel blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witamy!

Podajemy zużycie gazu w drugim sezonie grzewczym. Zima tegoroczna jest bardziej miarodajna niż poprzednia, bo było dużo chłodniej. W porównaniu z poprzednim sezonem dużo mniej paliliśmy w kominku (z DGP) - w zasadzie tylko przy duzych mrozach. Od października do kwietnia zużyliśmy około 4 m3 drewna bukowego. Utrzymywalimy temperaturę na poziomie 22 -23 stopni. Zużycie gazu (ogrzewanie, CWU, kuchenka) było następujące:

październik - 75 m3, 170,43 zł,

listopad - 118 m3, 254,95 zł,

grudzień - 171 m3 (rzadko paliliśmy w kominku), 358,87 zł,

styczeń - 156 m3 (prawie codziennie paliliśmy w kominku), 330,21 zł,

luty - 132 m3 (często paliliśmy w kominku), 278,31 zł,

marzec - 100 m3, 211,45 zł.

Powierzchnia użytkowa domu - 148 m2 (180 m2 podłóg). Wszędzie jest ogrzewanie podłogowe, piec jednofunkcyjny DeDitrich MCR II. Poza sezonem grzewczym (czyli za samą kuchenkę i CWU) miesięcznie płacimy za gaz niecałe 100 zł.

Pozdrawiamy!



Wiata garażowa, brama i oficjalny koniec budowy:)

autor: miszszel blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witamy po długiej przerwie!

Tuż przed świętami otrzymaliśmy z PINB pismo, iż z dniem 29 listopada 2016 roku nasz domek został przyjęty do uzytkowania. Oficjalnie zakończyliśmy więc budowę. Sami nie wiemy kiedy to zleciało. Największe problemy mieliśmy oczywiście ze zjazdem z drogi, ale dzięki wielu wizytom w Wydziale Dróg Powiatowych udało się to w końcu załatwić. Od niedawna mieszkamy zatem całkowicie legalnie :P.

W tym roku udało nam się też zrobić wjazd, bramę wjazdową i wiatę garażową na dwa samochody. W przyszłym roku - jeśli się uda - chcielibyśmy zagospodarowac teren przed domem, przede wszystkim połozyć kostkę brukową. Wjazd, brama i wiata prezentują się tak:blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Na razie podjazd jest prowizorycznie wysypany klińcem żeby dało się wjeżdżać bez robienia błota. Musimy teraz pomyśleć w jaki sposób ładnie połączyć wjazd i podjazd z wejściem do domu, ale to już w przyszłym roku.

Życzymy wszystkim blogowiczom wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, przede wszystkim jak najszybszego wybudowania wymarzonych domków!




Zjazd z drogi i ... masakra piłą łańcuchową

autor: miszszel blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witajcie!

Nasz domek jest już całkowicie wykończony. Mieszkamy już od kilku miesięcy, a co za tym idzie zaczęliśmy myśleć o formalnym zakończeniu naszej budowy. Zmotywowały nas do tego także ponaglenia z banku w którym wzięliśmy kredyt przypominające, że upływa zawarty w umowie termin odbioru budynku.

I tu zaczęły sie schody. W naszym pozwoleniu na budowę domu zawarte było także pozwolenie na budowę zjazdu z drogi powiatowej. Mamy też projekt takiego zjazdu. Działkę na której wybudowalismy dom dostaliśmy od rodziców (teściów). Ich dom znajduje się na działce obok. Podczas budowy korzystaliśmy (i nadal korzystamy) z ich zjazdu, dlatego też jeszcze nie wybudowalismy zjazdu do naszej działki odkładając to na bliżej nieokreśloną "przyszłość", tj. do czasu uzbierania odpowiednich środków. Zaoszczędziliśmy w ten sposób trochę kaski w czasie budowy, jednak okazało się, że w celu dokonania końcowego odbioru domu ten zjazd musi być, bo jest objęty tym samym pozwoleniem na budowę co dom. W PINBie nie chcą się zgodzić na odbiór częściowy domu, tj. bez wybudowanego zjazdu, bo - jak twierdzą - do domu musi być prawnie uregulowany dojazd. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że PINB wymaga aby wybudowana została jedynie ta cześć zjazdu która znajduje się bezpośrednio w pasie drogowym, tj. na działce należącej do powiatu. To co jest na naszej działce ich nie interesuje. Na szczęście udało się dogadać z bankiem co do przedłużebnia terminu odbioru domu. W zarządzie dróg powiatowych stwierdzili, że w celu odbioru zjazdu nie musimy robić kostki brukowej (która jest w projekcie zjazdu), wystarczy że utwardzimy zjazd i osadzimy krawężniki. Niestety w projekcie mamy krawężniki "drogowe" o szerokości 15 cm, które tanie nie są, a także są ciężkie i niewygodne z układaniu. Jednak ich koszt to pikuś w porównaniu z kosztem kostki brukowej

W związku z zaistniałą sytuacją zaczęliśmy planować gdzie będzie podjazd, wiata garażowa i chodnik do domu. Do tej pory od strony drogi rosło tyle drzew i krzewów, że domu nie było widać. W sobotę większość z nich wycięliśmy, tak więc dom jest już widoczny. Tyle tego było, że sprzątanie zajęło cały dzień. Trochę było ich szkoda bo były duże i ładne, ale na szczęście jeszcze troche ich na działce zostało:) Oto efekt:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Jeszcze kilka krzewów pewnie trzeba będzie wyciać, ale to okaże się dopiero po wytyczeniu wiaty, wszystkich podjazdów i chodników.

Zjazd będzie tam gdzie jest wysypany gruz. Zamierzamy zrobić też własną  bramę przesuwną i bramkę, natomiast w ogrodzie po prawej stronie od planowanej bramy zamierzamy zbudować wiatę grażową na dwa samochody. W tym roku pewnie poprzestaniemy jedynie na tym nieszczęsnym zjeździe, końcowym odbiorze domu i zaczniemy budowę wiaty, a na resztę będziemy musieli poczekać.

Pozdrawiamy!


Koszty ogrzewania gazem

autor: miszszel blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Gdy zdecydowalismy się na ogrzewanie domu gazem wielu naszych znajomych twierdziło, że będzie nas to bardzo drogo kosztowało. Jednak po dwóch miesiącach sezonu grzewczego które dotychczas upłynęły okazało się, że nasz wybór był słuszny. Ogrzewanie gazowe jest bardzo wygodne, czyste i przede wszystkim nie jest drogie.

Mamy 148 m2 powierzchni użytkowej (ponad 180 m2 podłogi). Raz na jakiś czas (2-3 razy w tygodniu, a przy dużych mrozach codziennie) palimy w kominku z DGP. W całym domu mamy ogrzewanie podłogowe + dwia kaloryfery - drabinki w łazienkach). Utrzymujemy stałą temperaturę 21-22 stopnie. Nie mamy wentylacji mechanicznej.

Zużycie gazu (łącznie z pięciopalnikową kuchenką gazową i podgrzewaniem wody) wynioslo:

listopad (połowa) - 63 m3 (rachunek wyniósł 154 zł),

grudzień - 103 m3 (rachunek wyniósł 250 zł),

styczeń - 170 m3 (rachunek wyniósl 398 zł).

Wcześniej ogrzewanie mieliśmy wyłączone, grzaliśmy w razie potrzeby kominkiem. W okresie tym opłaty za gaz który szedł tylko na podgrzewanie wody i kuchenkę wynosiły około 90 zł miesięcznie. Do kosztów ogrzewania trzeba doliczyc także koszt drewna do kominka. Kupiliśmy 5 m3 za 850 zł. Palimy nim od lipca, do wiosny powinno nam wystarczyć. Według moich obliczeń przy dotychczasowym sposobie palenia na cały rok zużyjemy okolo 7 m3 drewna.

Podczas największych mrozów (-17 stopni w nocy) dobowe zużycie gazu wyniosło około 8-9 m3. Zużycie w takiej wysokosci występowało tyko wtedy gdy nie palilismy w kominku. Gdy paliliśmy w kominku podczas mrozów (raz dziennie bez dokładania, ogień utrzymywał się około 6 godzin) zużycie gazu spadało o połowę. Zdaję sobie sprawę z tego, że tegoroczna zima jest bardzo łagodna. Obliczyłem jednak, że w przypadku palenia wyłącznie gazem - przy założeniu, że kilkunastostopniowe mrozy utrzymywałyby sie przez trzy miesiące bez przerwy - łączny koszt ogrzewania wyniósłby nas około 2000 zł.

Uważam, że - biorąc pod uwagę wygodę korzystania z gazu - koszty te nie są duże, zwłaszcza że nasz dom nie był budowany jako energooszczędny.

Aktualizacja: W lutym zużycie gazu wyniosło 115 m3 (rachunek 260 zł).


Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:46546
Liczba wpisów:204980
Liczba komentarzy:866484
Liczba zdjęć:755920
Użytkownicy online:547